Historia innowacji w firmie Texpol – wywiad z Anną Błażejewską

Historia innowacji w firmie Texpol – wywiad z Anną Błażejewską

Zapraszamy do lektury wywiadu z Anną Błażejewską – dyrektorem ds. produktu i marketingu w firmie Texpol. Przedsiębiorstwo to stanowi znakomity przykład beneficjenta, który doskonale wykorzystał możliwości, jakie daje Regionalny Program Operacyjny Województwa Łódzkiego (RPO WŁ) na finansowanie innowacyjnych pomysłów dających znaczącą przewagę rynkową. Determinacja i wiara w swój produkt, okraszone właściwym wsparciem, były w tym wypadku receptą na sukces. Firma Texpol z powodzeniem zrealizowała wiele projektów dofinansowanych z RPO WŁ, dzięki czemu w przedsiębiorstwie udało się uruchomić produkcję innowacyjnych tkanin z wykorzystaniem tak egzotycznych materiałów, jak włókna bambusowe, algi morskie czy bursztyn. Beneficjent za swoje nowatorskie podejście został wyróżniony nagrodą „Mocni w biznesie 2015”, gdzie zwyciężył w kategorii „Włókiennictwo i tekstylia”. Zachęcamy do szukania własnej recepty na sukces, z wykorzystaniem środków RPO WŁ, szczególnie w branży, która ma wspaniałe tradycje w Łódzkiem, a obecnie jest jedną z Regionalnych Inteligentnych Specjalizacji: Włókiennictwo i przemysł mody.


Redakcja Bloga RPO WŁ: Jak to się stało, że zaczęli Państwo ubiegać się o Fundusze Europejskie?m texpol 1

Anna Błażejewska: Ciągle skupiamy się nad innowacjami dotyczącymi tkanin, a konkursy, które zostały ogłoszone i z których skorzystaliśmy aplikując o Fundusze Europejskie, pomogły nam w realizacji naszych planów.

Każdego dnia dział technologiczny poszukuje nowinek i pomysłów na nowe rozwiązania dla naszych produktów. Jesteśmy już 20 lat na rynku, to wymaga aktywności. Na początku, kiedy głównie produkowaliśmy ręczniki bawełniane, a produkty z importu zalały nasz kraj, był to dla nas trudny okres. Nie mogliśmy konkurować z importerami, którzy mieli zdecydowanie niższe ceny od naszych. Do nikogo nie przemawiał fakt, iż jesteśmy polskim producentem, iż stawiamy na wysoką jakość naszych produktów. Udało nam się przejść przez ten okres dzięki wytrwałości i mądrym decyzjom zarządu, który nie zrezygnował z wysokiej jakości produktów i nie bał się wprowadzenia innowacji.

Red.: Jakie konkretnie były to innowacje?

A.B.: Zaczęliśmy współpracować z Politechniką Łódzką. Pojawił się pomysł wdrożenia do produkcji tkanin i ręczników z przędzy bambusowej i to właśnie ten produkt zaczął nas wyróżniać. Ponieważ są to tkaniny wyjątkowe, szukaliśmy miejsca, gdzie można je zastosować – taką niszą stała się dla nas branża dziecięca.

Produkowaliśmy pierwsze tkaniny pieluszkowe, tkaniny frotte i tak to się zaczęło. Tkaniny zostały opatentowane. Producentom z branży tekstylnej początkowo trudno było zaakceptować wyższe ceny tkanin w porównaniu do importu tkanin bawełnianych, nawet pomimo jej dodatkowych właściwości. Wierzyliśmy mocno w ten produkt, stwierdziliśmy, że się nie poddamy i wyprodukowaliśmy własną kolekcję dziecięcą. Tak, żeby pokazać i przekonać bezpośrednio klientów docelowych do właściwości naszej tkaniny bambusowej.

Red.: Kiedy Texpol wystartował z tą kolekcją?

A.B.: Zaczęliśmy prezentować ją na targach B2C, czyli business to consumer (oferta firm dla klientów detalicznych – przyp. red.) w 2012 i 2013 roku. Staliśmy się właściwie konkurencją dla naszych klientów, ale tak to się musiało odbyć. Jeździliśmy na wszystkie targi branży dziecięcej, edukowaliśmy mamy, promowaliśmy tkaniny bambusowe. Wiemy, że ten produkt jest bezpieczny i dobroczynny dla dzieci. Po roku, dwóch – udało się zdobyć zainteresowanie producentów branży tekstylnej. Nasi klienci sami zaczęli zgłaszać się do nas po tkaniny. W tej chwili większość produkcji jest realizowana na indywidualne zamówienie klientów, według ich projektów i wskazówek. Oczywiście służymy pomocą przy realizowaniu takiego indywidualnego zamówienia. Nasza oferta jest ciągle poszerzana
i aktualizowana zgodnie z najnowszymi trendami.

m texpol 2Red.: Jaki mają Państwo pomysł na utrzymanie zainteresowania klientów?

A.B.: Stwierdziliśmy, że co roku będziemy wprowadzać na rynek coś nowego. W 2015 roku stworzyliśmy kolekcję Sea- line - połączyliśmy tkaniny bambusowe z algami morskimi. Pojawiły się kolejne kolekcje tj. bursztyn z bambusem – Amber-line, Cuprum-line - bambus z miedzią i Linen-line
z lnem. Pracujemy też intensywnie nad tegoroczną kolekcją Milky&Line łączącą bambusową przędzę z włóknem kazeinowym z mleka.

Red.: To wszystko brzmi bardzo ciekawie, a jak reaguje na to rynek?

A.B.: Nasza determinacja przynosi efekty - jesteśmy doceniani na rynku, zwiększa się ilość klientów krajowych i zagranicznych. Kolekcje fantastycznie się sprzedają, wpisują się w potrzeby branży dziecięcej, odzieżowej i tekstyliów domowych. Nadal oczywiście produkujemy to, od czego zaczynaliśmy - ręczniki bawełniane i bambusowe - zarówno do domu, jak i hotelowe, reklamowe.

Red.: Proszę opowiedzieć nam, jak wygląda proces produkcyjny takich wyjątkowych tkanin?

A.B.: Największym wyzwaniem jest dla nas proces projektowo-wdrożeniowy tkanin na krośnie. Nie jestem technologiem, ale wiem jak czasochłonne i kosztowne są próby. Trzeba zakupić próbną ilość przędzy i pracować nad splotem, nad technicznymi warunkami tkaniny tak, żeby miała swoje unikatowe właściwości i była trwała. Od razu trzeba myśleć o dalszym procesie wykańczania czy farbowania tkaniny – tak, aby w ich trakcie nie zgubić tych właściwości, które są wypracowywane wcześniej. Posiadamy najnowocześniejsze krosna, urządzenia, maszyny, przeglądarki, cały park maszynowy, aby sprostać najwyższym wymaganiom naszych klientów. Każdy element składowy naszych wyrobów jest precyzyjnie dobierany począwszy od przędzy najwyższej jakości, poprzez nici, wszywki, aplikacje i dodatki. Wszystkie te elementy musza posiadać certyfikat Oeko Tex standard 100 zapewniający najwyższą jakość i bezpieczeństwo użytkownikowi.

Nasze pieluszki bambusowe oraz produkty z linii medycznej posiadają status wyrobu medycznego klasy I. Jest to istotne potwierdzenie tego, że wyrób jest bezpieczny dla skóry użytkownika nawet tego najmniejszego i najbardziej delikatnego. Nasze produkty są stosowane na oddziałach neonatologicznych, położniczych, noworodkowych ale również w szpitalach i hospicjach.

Red.: Czy w przypadku takich wyrobów również ważna jest obowiązująca moda?m texpol 3

A.B.: Oczywiście! Od strony projektowej trzeba ciągle trzymać rękę na pulsie i być dobrze zorientowanym, co się dzieje w branży - jaka kolorystyka obowiązuje, jakie trendy są na rynku. To już nie jest ten czas, kiedy ubranka dla dzieci były tylko bladoróżowe i bladoniebieskie – tutaj zmiana trendów jest bardzo dynamiczna.

Jeździmy też na targi produktowe - m.in. do Frankfurtu na Heimtextil - żeby zobaczyć, jakie trendy obowiązują w Europie - nie ukrywamy, że nasz produkt jest również przeznaczony na eksport. Dla klienta na rynku zachodnim nasze ceny są na normalnym poziomie.

Red.: Jak ważny w sprzedaży jest dla Państwa eksport?

A.B.: Eksport bardzo dynamicznie się rozwija. Eksportujemy nasze produkty do Kanady, Stanów Zjednoczonych, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Czech.

Red.: Dla kogo są przeznaczone Państwa produkty?

A.B.: Dla wszystkich. Od najmniejszego do dorosłego. Przecież to takie ważne aby tkaniny, które zakładamy na siebie, którymi się otaczamy były zdrowe, delikatne, dawały nam poczucie komfortu, były trwałe i funkcjonalne. Dziś rodzice bardzo skupiają się na tym, żeby produkty dla ich dzieci były bezpieczne i zdrowe, a my to zapewniamy. Mamy też całą linię produktów dla dorosłych - ręczniki, szlafroki, pościele, ściereczki kuchenne, produkowane w zgodzie z aktualnymi trendami i kolorystyką. Tak jak wspomniałam, mamy też linię hotelową,  tutaj naszą grupą jest cała branża HoReCa. Mocne
i solidnie wykonane ręczniki hotelowe, szlafroki czy pościele, na życzenie klienta z logo hotelu podnoszą prestiż i stanowią dobrą reklam1)ę obiektów hotelowych. Współpracujemy również z działami marketingu dużych firm, z agencjami reklamowymi czy organizatorami dużych imprez sportowych wykonując dla nich ręczniki z logo reklamowym czy haftem. Ręcznik to doskonały nośnik reklamy, który później przez lata utrwala wizerunek danej marki.

Jak już wcześniej wspomniałam, posiadamy produkty w linii medycznej Bamboo-line Medica - tutaj akurat klient sam wymógł na nas stworzenie takiej linii. Bardzo często wspieramy różne instytucje - m.in. hospicja albo osoby, które opiekują się ciężko chorymi. Tak się złożyło, że ze względu na właściwości antybakteryjne naszych tkanin, często byliśmy proszeni o szycie podkładu - prześcieradła, pościeli. Dostaliśmy listy z informacją, że dzięki naszym produktom następowała poprawa komfortu pacjentów. Nie chcę mówić, że tkanina leczy, ale stworzenie środowiska antybakteryjnego poprawiało gojenie odleżyn, poprawiało komfort chorych. Zaczęliśmy zastanawiać się nad tym, czy faktycznie nie pójść również w tę stronę. Stworzyliśmy linię Bamboo-line Medica, w skład której wchodzą podkłady medyczne, pościel, chusty medyczne - przeznaczone dla osób po chemioterapii, kiedy skóra głowy jest bardzo wrażliwa i delikatna. Są to wyroby, które posiadają status wyrobu medycznego klasy I, które przeszły wszelkie atesty, badania kliniczne, a ich właściwości są potwierdzone certyfikatem.

Red.: Jaka jest główna przewaga tkaniny bambusowej nad innymi tkaninami?

A.B.: Jest ich sporo, postaram się powiedzieć o najważniejszych. Pierwszą, najbardziej trafiającą do wyobraźni klienta właściwością jest to, że tkanina bambusowa jest o 60% bardziej higroskopijna i chłonna od tkaniny bawełnianej - wchłania o 60% więcej wody i robi to szybciej niż bawełna. Najczęściej klienci oczekują od ręcznika, żeby po prostu był chłonny, żeby można było się nim wytrzeć. Drugą zaletą jest antybakteryjność i antygrzybiczność - to, że w tej tkaninie nie rozwijają się bakterie
i grzyby. Co za tym idzie, komfort noszenia takiej odzieży jest dużo większy, szczególnie dla osób, które mają problemy ze skórą, dla alergików, dzieci z atopowym zapaleniem skóry, z podrażnieniami. Po trzecie, tkanina bambusowa ma właściwości termoregulacyjne. Pomimo wysokich temperatur, temperatura tkaniny jest zawsze o kilka stopni niższa niż temperatura otoczenia. Daje to poczucie świeżości, zapewnia poczucie komfortu – jest to szczególnie ważne latem. Poza tym tkaniny są bardzo miękkie, delikatne, a przy tym trwałe. Dbamy też o to, żeby tkaniny były wykańczane w sposób bezpieczny dla skóry, dlatego też są antyalergiczne. Używamy barwników reaktywnych, które są bardzo trwałe i bezpieczne. Ważną cechą jest również to, iż nasze tkaniny powstrzymują szkodliwe promieniowanie słoneczne, są antystatyczne i wytrzymałe.

W całym procesie ważne są certyfikaty - te firmy, które chcą mieć dobre jakościowo produkty, nie kupią tkaniny bez certyfikatu. Trochę nas to kosztuje - zarówno od strony finansowej, jak i od strony organizacyjnej - jesteśmy bardzo często audytowani, sprawdzani, czy zachowujemy wszystkie normy. Nie mamy nic do ukrycia, wiemy, że nasze produkty są bezpieczne.

m texpol 4Red.: W jakim kierunku planujecie Państwo rozwijać firmę?

A.B.: Ten kierunek będzie wyznaczał nam rynek i potrzeby naszych klientów. Wyczulenie na ich potrzeby, a jednocześnie ciągłe doskonalenie całej firmy to nasz cel. Innowacja to przyszłość. Nie ukrywamy, że chcemy nadal zaskakiwać, chcemy pokazywać naszym klientom nowe możliwości
i rozwiązania, być dla nich wsparciem i doradcą. Drugim ważnym aspektem naszej działalności jest zapewnienie komfortu pracy i bezpieczeństwa naszym pracowników. Jesteśmy zakładem pracy chronionej, zatrudniamy osoby niepełnosprawne, a to wymaga odpowiedniej organizacji i uwagi.

Red.: Czy w jakiś sposób współpracują Państwo ze światem nauki?

A.B.: Tak, możemy zawsze liczyć na wsparcie Politechniki Łódzkiej. Ta współpraca jest oparta na obustronnej korzyści. Pracownicy Wydziału Włókiennictwa często przyjeżdżają do nas, chcą pokazać studentom, czy nawet sami zobaczyć, co nowego robimy. Wspieramy się obopólnie, konsultujemy. Wydział Włókiennictwa pomaga nam z różnymi pracami, a dla nich cenne są praktyczne informacje, którymi my dysponujemy.

Red.: Gdzie można kupić Państwa produkty?

A.B.: Nasze produkty można kupić wszędzie, tkaniny produkowane na indywidualne zamówienie producentów zarówno w branży dziecięcej, jak i tekstylno-odzieżowej pojawiają się w ich indywidualnych kolekcjach. Pozostałe kolekcje Texpol, Bamboo-line, Sea-line, Linen-line można spotkać w wielu sklepach w Polsce, w sieciach handlowych, w galeriach, w sklepach internetowych.

Red.: Czy cała produkcja odbywa się u Państwa na miejscu?

A.B.: Poza procesem wykańczania tkanin, cały proces produkcyjny odbywa się u nas. Jeżeli potrzebujemy wsparcia, bardzo uważnie dobieramy firmy usługowe. Na szczęście w naszym województwie jest coraz więcej firm z branży włókienniczej, które są na wysokim światowym poziomie i również mocno stawiają na innowację.

Red.: Czy to znaczy, że włókiennictwo w Łódzkiem nadal ma się dobrze?

A.B.: Zaczyna się swego rodzaju odrodzenie. Być może już wkrótce województwo łódzkie znowu będzie włókienniczą potęgą i do tego z pewnością przyczynić się może wykorzystanie Funduszy Europejskich.

Red.: Dziękuję za rozmowę!

 

Poczytaj więcej o projektach finansowanych z Funduszy Europejskich realizowanych w firmie Texpol.

Poczytaj o Regionalnej Inteligentnej Specjalizacji Włókiennictwo i przemysł mody.


Top